SENSACJA W PUCHARZE POLSKI! AZS AGH Kraków eliminuje Superligowego Piotrkowianina po dramatycznych karnych
Redakcja piotrkowtrybunalski.eu
Redakcja PiotrkówTrybunalski.eu, jako głos publicystyki miejskiej i lokalnej, skrupulatnie gromadzi i analizuje bieżące Informacje Piotrków, aby Czytelnicy z Piotrkowa Trybunalskiego mieli stały dostęp do wiadomości z ostatniej chwili, dotyczących życia miasta i regionu.
To było spotkanie, które przejdzie do historii regionalnego i akademickiego sportu. W starciu drugiej rundy eliminacyjnej Pucharu Polski, beniaminek Ligi Centralnej, AZS AGH Kraków, pokonał zespół Orlen Superligi, Piotrkowianina Piotrków Trybunalski. Po 60 minutach emocjonującej walki na tablicy widniał wynik 35:35, a o awansie zdecydowały rzuty karne (9:8 dla Krakowa).
Odmiana Ról i Wielki Powrót Gości
Zaskakujący Początek
Pierwsza połowa należała do gospodarzy, którzy wyszli na prowadzenie (18:14) i udowodnili, że nie mają kompleksów przed rywalem z wyższej ligi.
Pościg w Drugiej Połowie
Doświadczenie Piotrkowianina, który w Superlidze często gra mecze na styku, dało o sobie znać po przerwie. Goście odrobili pięciobramkową stratę i doprowadzili do remisu (35:35) w ostatnich sekundach, rzutem Marcina Szopy.
🚀 OSZCZĘDŹ 25% NA KAMPANII!
Ostatnie wolne sloty reklamowe w tym miesiącu.
Rzuty Karne: Górkowski i Kisiel Bohaterami
W trwającej aż do 'nagłej śmierci' serii rzutów karnych kluczowe interwencje zaliczył bramkarz Piotr Sądowicz, który obronił rzut Patryka Grzesika – najlepszego zawodnika Superligi we wrześniu. Ten moment dał szansę krakowianom na zwycięstwo.
Zwycięski, decydujący rzut wykonał Konrad Kisiel, posyłając piłkę technicznie, z rotacją, do bramki. W ten sposób AZS AGH awansował do trzeciej rundy eliminacyjnej Pucharu Polski, gdzie zmierzy się z Anilaną Łódź. Zobacz, jak emocje towarzyszyły spotkaniu: nasza relacja wideo.
Najlepsi Strzelcy AGH
W trakcie meczu świetną skuteczność w ataku i rzutach karnych pokazali Jakub Kociuba (cztery skuteczne siódemki w meczu i pięć w serii karnych) oraz obrotowy Korneliusz Małek.